Dawno mnie tutaj nie było. A to dla tego, że dwa miesiące temu zostałam mamą cudownej dziewczynki. Dzisiejszy artykuł ma właśnie związek z tym wydarzeniem. Staram się żyć świadomie i korzystać z darów natury, dlatego po kąpieli mojej córci, zamiast oliwki stosuję czysty, nierafinowany olej kokosowy. Oprócz walorów prozdrowotnych, o których za chwilę, zniewala zapachem - córeczka pachnie później jak kokosowe ciasteczko, dlatego często mówimy do niej "Zuzanka-Kokosanka" :-)
13 października 2013
21 lipca 2013
27 kwietnia 2013
Złocień maruna na migrenę
Subskrybuj:
Posty (Atom)

