Za oknem typowa "polska jesień" - słoneczny, bardzo ciepły dzień, a poranki i wieczory zimne. Moje dzieciaki zaliczyły już pierwsze przeziębienia, na szczęście szybko z nich wyszły. Córeczka uznaje tylko herbatki, ewentualnie syrop z mleczy i muszę nieźle się nagłowić gdy dopadnie ją kaszel. Ostatnim razem po kilku dniach męczącego, mokrego kaszlu wypróbowałam mieszankę z książki Stefanii Korżawskiej "Przewodnik po zdrowym życiu". Na efekty nie musiałyśmy długo czekać. Córka pierwszego dnia kuracji wypiła 4 razy po trzy łyżki naparu z miodem i cytryną. Następnego ranka kaszlała już tylko troszeczkę, dostała tą samą mieszankę w ilości 3 x po 3 łyżki. Trzeciego dnia po kaszlu nie było śladu. Dlatego zdecydowałam się podzielić z wami tym przepisem, mam nadzieję że komuś się przyda.